O tym miejscu
Opactwo w Longues (Abbaye de Longues, znane też jako Abbaye Sainte-Marie de Longues) to dawny klasztor benedyktyński stojący na terenie gminy Longues-sur-Mer w Calvados, w Normandii. Powstało w 1168 roku i przez ponad sześć stuleci było ważnym ośrodkiem życia zakonnego regionu Bessin, zanim popadło w ruinę. Dziś zachowane fragmenty budowli tworzą jedno z najbardziej malowniczych miejsc historycznych na normandzkim wybrzeżu, oddalone o kilka kilometrów od plaż lądowania aliantów z 1944 roku.
Kto i kiedy założył opactwo w Longues-sur-Mer?
Fundatorem klasztoru był Hugh Wac, możny pan feudalny, który w 1168 roku przekazał zakonnikom ziemię pod budowę oraz szereg dodatkowych nadań na terenie Cotentin, w tym majątek Rubercy należący do jego rodziny. Nowo powstałe opactwo cieszyło się poparciem angielskiej i normandzkiej szlachty, a fundacja i kolejne darowizny zostały zatwierdzone przez samego króla Anglii i księcia Normandii, Henryka II. Wśród rodów szczególnie hojnie wspierających klasztor przez kolejne pokolenia wymienia się Bacon de Molay oraz d'Argouges — przedstawiciele obu rodzin zostali pochowani na terenie opactwa, co świadczy o silnych więziach łączących je z tym miejscem.
Jak potoczyły się losy klasztoru?
W połowie XIII wieku wspólnota liczyła kilkunastu mnichów i zarządzała kilkoma zależnymi od siebie przeoratami oraz patronatem nad wieloma parafiami regionu — był to okres rozkwitu opactwa. Kryzys nadszedł na początku XVI wieku, gdy klasztor przeszedł pod zarząd komendatoryjny: opat mianowany z zewnątrz przestał realnie kierować wspólnotą, co osłabiło dyscyplinę zakonną. W czasie wojen religijnych, w 1562 roku, budynki zostały splądrowane przez hugenotów. Pod koniec XVIII wieku, po długim procesie sądowym, biskup Bayeux doprowadził do formalnego zamknięcia opactwa. Krótko potem, jeszcze przed rewolucją, zawaliła się nawa kościoła klasztornego wraz z wieżą nad skrzyżowaniem transeptu — budynki, opuszczone i pozbawione opieki, popadały w ruinę. W okresie rewolucji francuskiej majątek opactwa sprzedano jako dobro narodowe.
Co ocalało i jak wygląda opactwo dzisiaj?
Do naszych czasów przetrwał między innymi dawny budynek dla świeckich sług klasztoru — jedyny w pełni zachowany element dawnego wirydarza, wzniesiony jeszcze w XII wieku, z charakterystycznymi romańskimi sklepieniami wspartymi na zdobionych kapitelach. Zachowało się także prezbiterium kościoła z płaskim zamknięciem, którego kamieniarka nawiązuje stylistycznie do katedry w Bayeux. W dawnej gospodzie klasztornej (hôtellerie) można zobaczyć jedną z największych w Normandii kolekcji średniowiecznych kafli posadzkowych oraz rzadkie malowidła ścienne z XIV wieku. Ruiny przetrwały desant aliantów w czerwcu 1944 roku bez zniszczeń, mimo bliskości frontu. Kluczową rolę w ich ocaleniu odegrał amerykański senator Charles Dewey, który w 1932 roku wykupił teren i rozpoczął pierwsze prace zabezpieczające. Kolejni właściciele kontynuowali odbudowę w XX i XXI wieku, a w 2006 roku obiekt wpisano na listę francuskich zabytków historycznych (monument historique).
Czy opactwo ma coś wspólnego z niemiecką baterią z D-Day w Longues-sur-Mer?
To dwa zupełnie odrębne miejsca, które łączy jedynie ta sama miejscowość. Bateria niemiecka (Batterie de Longues-sur-Mer) to nadmorska fortyfikacja z czterech dział 150 mm osadzonych w betonowych kazamatach na klifie między sektorami lądowania Gold Beach i Omaha Beach — jedyne miejsce desantu, gdzie oryginalne działa pozostały na swoich stanowiskach. Opactwo leży w głębi lądu, w centrum wsi, i nie ma żadnego bezpośredniego związku historycznego z bunkrami — oba obiekty warto jednak połączyć w jednej wizycie, ponieważ dzieli je zaledwie kilka minut jazdy.
Najczęstsze pytania
Czy opactwo i bateria z D-Day to to samo miejsce?
Nie. To dwie niezależne atrakcje w tej samej gminie: średniowieczne opactwo benedyktyńskie w centrum Longues-sur-Mer oraz niemiecka bateria artyleryjska z 1944 roku na klifie nad morzem.
Kiedy można zwiedzać opactwo?
Ruiny opactwa udostępniane są zwiedzającym sezonowo, głównie od czerwca do połowy września, od wtorku do soboty — warto sprawdzić aktualne godziny przed przyjazdem, ponieważ poza sezonem dostęp bywa ograniczony.
Co warto zobaczyć na miejscu?
Najcenniejsze są romańskie sklepienia dawnego budynku służby klasztornej, prezbiterium kościoła oraz zbiór średniowiecznych kafli i malowideł ściennych w dawnej gospodzie.
Czy opactwo ucierpiało podczas lądowania w Normandii?
Nie — mimo bliskiego sąsiedztwa z plażami D-Day, budynki opactwa przetrwały wydarzenia z czerwca 1944 roku bez zniszczeń.
W pobliżu
Zbieraj odznaki za odwiedzane miejsca
Pobierz NextOnTrip, odkrywaj nowe miejsca i odznaczaj swoje trasy.