O tym miejscu
Kaplica św. Sebastiana stoi na zalesionym wzniesieniu na wschód od dawnej osady Cetviny, w gminie Dolní Dvořiště, w powiecie Český Krumlov. To niewielki, kamienny obiekt sakralny, który przetrwał burzliwą historię pogranicza czesko-austriackiego i dziś jest celem spacerów miłośników lokalnej historii.
Gdzie dokładnie szukać kaplicy?
Obiekt znajduje się na wzgórzu nad dawnym Cetviny — miejscowością, która niegdyś liczyła kilkaset mieszkańców, a dziś praktycznie nie istnieje. Kaplica leży w lesie, z dala od głównych szlaków, co sprawia, że odwiedzają ją głównie osoby świadomie szukające tego miejsca, a nie przypadkowi turyści. Współrzędne wskazują punkt niedaleko granicy z Austrią, w rejonie, który przez dekady był częścią strefy granicznej żelaznej kurtyny.
Jaka jest historia tego miejsca?
Pierwsza kaplica pod tym wezwaniem stanęła we wsi Cetviny już w 1740 roku, w sąsiedztwie tamtejszego kościoła. Święty Sebastian od wieków uchodzi za patrona chroniącego przed epidemiami, co w czasach częstych fal zarazy miało dla mieszkańców realne znaczenie. Gdy w połowie XIX wieku rozbudowywano drogę, pierwotną kaplicę rozebrano, a figurę świętego przeniesiono najpierw prowizorycznie, potem do nowo wzniesionej kaplicy na wzgórzu nad osadą — tej, którą można oglądać dzisiaj.
Samo Cetviny ma znacznie starszy rodowód niż kaplica. Osada pojawia się w źródłach już w 1325 roku, gdy należała do rodu Rożmberków, a prawa miejskie otrzymała w 1384 roku za panowania Piotra z Rożmberka. Istniał tam gotycki kościół pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Marii Panny, wzmiankowany od końca XIII wieku. Miejscowość nie miała jednak łatwego losu — w 1619 roku żołnierze najemni złupili kościół i spalili osadę, a w 1772 roku, prawdopodobnie w związku z kolejną falą zarazy, postawiono tam kolumnę morową. W XIX wieku parafia liczyła blisko półtora tysiąca mieszkańców, z czego samo Cetviny — ponad ośmiuset. Punktem zwrotnym był rok 1955, kiedy w ramach tworzenia strefy granicznej większość zabudowy osady zrównano z ziemią.
Kto zajmował się kaplicą po latach zaniedbania?
Przez dekady, gdy dostęp do terenu przygranicznego był ograniczony, obiekt niszczał. Zmieniło się to po 1990 roku, gdy otwarto strefę graniczną — dawni parafianie i ich potomkowie zaczęli wracać w te strony, uporządkowali też pozostałości pobliskiego cmentarza. W latach 1993–1994 kaplicę gruntownie odrestaurowali potomkowie właścicieli pobliskiego młyna panskiego (Herrenmühle), rodzina Oser, z którą wiąże się lokalne podanie, że mieszkańcy tego młyna nigdy nie zapadali na zarazę — stąd ich szczególna troska o miejsce kultu świętego chroniącego przed epidemiami. Wnętrze ozdobiła wówczas malowidłami Anna Loistl.
W jakim stanie jest kaplica dzisiaj?
Obecnie budynek jest nieotynkowany, kamienny, z nowym dachem, i utrzymywany jest w bardzo dobrym stanie. Pozostaje własnością prywatną, co warto uszanować podczas zwiedzania — to miejsce pamięci, a nie ogólnodostępny obiekt turystyczny w pełnym tego słowa znaczeniu.
Najczęstsze pytania
Czy kaplica stoi w tym samym miejscu od początku? Nie. Pierwotna kaplica z 1740 roku stała we wsi Cetviny, przy tamtejszym kościele. Obecna budowla na wzgórzu powstała później, po rozbiórce pierwowzoru w związku z przebudową drogi.
Dlaczego wezwanie akurat św. Sebastiana? Święty Sebastian tradycyjnie uznawany jest za orędownika chroniącego przed epidemiami — a te w dawnych wiekach regularnie nawiedzały region.
Czy da się dziś zobaczyć całą dawną osadę Cetviny? Nie w pełnym kształcie — większość zabudowy zniknęła w 1955 roku podczas tworzenia strefy granicznej. Kaplica jest jedną z niewielu ocalałych pamiątek po tamtej społeczności.
Kto obecnie dba o kaplicę? Po gruntownej renowacji w latach 1993–1994 przeprowadzonej przez potomków dawnych właścicieli pobliskiego młyna, obiekt pozostaje własnością prywatną i jest utrzymywany w dobrym stanie.
W pobliżu
Zbieraj odznaki za odwiedzane miejsca
Pobierz NextOnTrip, odkrywaj nowe miejsca i odznaczaj swoje trasy.