NextOnTrip

Waterburcht Pietersheim

O tym miejscu

Waterburcht Pietersheim to średniowieczna warownia wodna położona w gminie Lanaken, w belgijskiej prowincji Limburgia, w otulinie zabytkowego domeny Pietersheim, niedaleko rzeki Mozy, która w tym miejscu stanowi granicę państwową.

Skąd wzięła się ta twierdza?

Najstarsze ślady archeologiczne osadnictwa obronnego w tym miejscu sięgają ostatniej ćwierci XI i pierwszej ćwierci XII wieku. Właściwy zamek wodny wzniesiono jednak dopiero około 1180 roku, na miejscu wcześniejszego grodziska ziemnego. Sama okolica ma znacznie starszą metrykę – Lanaken, wzmiankowany w IX wieku pod nazwą Ludinacum, miał być miejscem, w którym wypasano bydło Karola Wielkiego w czasach, gdy rezydował on w Akwizgranie.

Jaką rolę odegrała w średniowieczu?

Losy warowni od początku splatały się z historią hrabstwa Loon (Looz), a później z Księstwem-Biskupstwem Liège, gdy Pietersheim stało się odrębnym władztwem lennym. Okres świetności twierdzy zakończył się gwałtownie w 1378 roku – wojska biskupstwa liège'skiego wraz z miejską milicją z Tongeren częściowo zburzyły zamek. Wieża garnizonowa oraz przybudówka kaplicy zostały wówczas spalone i na wpół zniszczone; ślady tamtego pożaru są podobno widoczne do dziś.

Jak zamek trafił w ręce rodu Merode?

Przełomowym momentem w historii Pietersheim było małżeństwo Richarda II van Merode z Beatrix van Pietersheim w 1410 roku – dzięki temu związkowi władztwo ostatecznie przeszło w posiadanie rodu Merode. Zrujnowaną wcześniej warownię odbudowano wtedy jako zamek w stylu późnogotyckim, nadając jej nowy, rezydencjonalny charakter, mimo że wodny fortyfikacyjny układ obronny pozostał widoczny w bryle założenia.

Co działo się z Pietersheim w czasach nowożytnych?

Domena pozostawała w rękach kolejnych pokoleń rodu Merode aż do XX wieku. W 1971 roku gmina Lanaken odkupiła cały majątek Pietersheim od Xaviera de Merode, byłego burmistrza Lanaken, płacąc za niego 32 miliony ówczesnych franków belgijskich. Od tego momentu teren zaczął pełnić funkcję publiczną, wpisując się w krajobraz kulturowy i przyrodniczy regionu. W 2017 roku gmina sprzedała sam zamek spółce Gelderburg Estates, choć okoliczny teren wodnej warowni i domeny nadal pozostaje dostępny do zwiedzania.

Dlaczego warto odwiedzić Waterburcht Pietersheim?

To miejsce łączy w sobie kilka warstw historii – od wczesnośredniowiecznego grodziska, przez gotycką rezydencję rodu Merode, po nowożytną własność komunalną. Malownicze usytuowanie nad wodą, w sąsiedztwie Mozy i na skraju Parku Narodowego Hoge Kempen, sprawia, że odwiedzający mogą połączyć spacer po zabytkowym terenie z kontaktem z naturą pogranicza belgijsko-holenderskiego.

Najczęstsze pytania

Czy Waterburcht Pietersheim to ruina, czy zachowany zamek? Pierwotna warownia z XII wieku została częściowo zniszczona w 1378 roku, a następnie odbudowana w XV wieku jako zamek w stylu późnogotyckim – dzisiejsza bryła to efekt tej przebudowy.

Kto był właścicielem zamku najdłużej? Ród van Merode, który przejął władztwo w 1410 roku i władał nim aż do sprzedaży gminie Lanaken w 1971 roku.

Czy zamek można dziś zwiedzać? Teren domeny Pietersheim i otoczenie wodnej warowni są dostępne publicznie, choć sam budynek zamku od 2017 roku należy do prywatnego podmiotu Gelderburg Estates.

W pobliżu

Zbieraj odznaki za odwiedzane miejsca

Pobierz NextOnTrip, odkrywaj nowe miejsca i odznaczaj swoje trasy.