O tym miejscu
Poudredrie Royale de Wetteren (Koninklijke Buskruitfabriek Cooppal) to dawna królewska fabryka prochu w belgijskim Wetteren, znana w lokalnej gwarze jako „’t Poerkot" — od słowa „poeder"/francuskiego „poudre", czyli proch. Dziś po zakładzie pozostały głównie rezydencja dyrektora i park zamkowy, ale historia tego miejsca sięga końca XVIII wieku i wiąże się z europejską polityką wojskową kilku epok.
Kto założył fabrykę i kiedy powstała?
Zakład założył w 1778 roku Jan Frans Cooppal (1724–1804). Początkowo współwłaścicielami przedsiębiorstwa były inne rodziny kupieckie, jednak od 1838 roku fabryka stała się wyłączną własnością spadkobiercy założyciela, Pietera Fransa Cooppala. Produkcja prochu strzelniczego szybko uczyniła z Wetteren jedno z ważniejszych miejsc przemysłu zbrojeniowego w regionie.
Jak fabryka przetrwała okres wojen napoleońskich?
W 1796 roku francuscy okupanci zamknęli zakład — decyzja typowa dla polityki kontrolowania produkcji materiałów wybuchowych na podbitych terenach. Dopiero pod koniec 1815 roku, już po upadku Napoleona, władze Zjednoczonego Królestwa Niderlandów zezwoliły na ponowne otwarcie fabryki prochu. Ten restart zbiegł się w czasie z odbudową porządku militarnego w Europie po bitwie pod Waterloo.
Skąd wzięło się słowo „Królewska" w nazwie?
W 1847 roku król Leopold I nadał zakładowi wyjątkowy tytuł „Koninklijke Buskruitfabriek" — Królewska Fabryka Prochu. Był to wyraz uznania dla znaczenia przedsiębiorstwa w skali kraju, a jednocześnie prestiżowe wyróżnienie, które fabryka nosiła odtąd w swojej nazwie.
Jak wojna krymska wpłynęła na rozwój zakładu?
Wojna krymska (1853–1856) przyniosła fabryce ogromne zamówienia prochu wojskowego dla Anglii. Aby sprostać zapotrzebowaniu, produkcję trzeba było zwiększyć, a park maszynowy unowocześnić — do zakładu wprowadzono maszyny parowe, zastępujące dotychczasowy transport konny. W 1857 roku zainstalowano kolejny silnik parowy, napędzający tym razem aż 16 młynów prochowych.
Co wydarzyło się po katastrofalnej eksplozji?
W 1880 roku w fabryce doszło do katastrofalnego wybuchu. Konsekwencją tego wydarzenia była decyzja o budowie nowego zakładu w miejscowości Kaulille, co częściowo przeniosło ciężar produkcji poza Wetteren, choć działalność w samym mieście była kontynuowana.
Jak zmieniał się profil produkcji fabryki w XX wieku?
W 1898 roku Cooppal uruchomił po drugiej stronie ulicy fabrykę eteru, rozszerzając działalność poza tradycyjny proch strzelniczy. Po pierwszej wojnie światowej proch był systematycznie wypierany przez nowe rodzaje materiałów wybuchowych, co zmusiło przedsiębiorstwo do zmiany strategii. W 1919 roku firmę przekształcono i przemianowano na Poudreries Réunies de Belgique (PRB). W 1952 roku zakład w Wetteren rozpoczął, na licencji koncernu Bayer, produkcję pianki poliuretanowej — zupełnie inny kierunek działalności niż pierwotny profil zbrojeniowy. Fabryka Cooppala ostatecznie zamknięto w 1966 roku.
Co można dziś zobaczyć na miejscu?
Z dawnego kompleksu przemysłowego zachowała się przede wszystkim rezydencja dyrektora fabryki, wzniesiona w latach 1869–1870 przy Cooppallaan 91, wraz z otaczającym ją parkiem zamkowym (Kasteel Cooppalfabriek). Ten zespół został wpisany do rejestru zabytków 3 czerwca 2005 roku, co pozwoliło zachować choć fragment historii dawnej Królewskiej Fabryki Prochu dla kolejnych pokoleń mieszkańców i odwiedzających Wetteren.
Najczęstsze pytania
Czym była Poudredrie Royale de Wetteren? Królewską fabryką prochu strzelniczego, działającą w Wetteren od 1778 do 1966 roku, znaną lokalnie jako „’t Poerkot".
Dlaczego fabryka nosiła tytuł „Królewska"? Bo w 1847 roku otrzymała go od króla Leopolda I jako wyróżnienie za znaczenie dla belgijskiego przemysłu zbrojeniowego.
Co zostało z fabryki do dzisiaj? Rezydencja dyrektora z lat 1869–1870 przy Cooppallaan 91 oraz otaczający ją park zamkowy, chronione jako zabytek od 2005 roku.
W pobliżu
Zbieraj odznaki za odwiedzane miejsca
Pobierz NextOnTrip, odkrywaj nowe miejsca i odznaczaj swoje trasy.