O tym miejscu
Phare de Goury, znana też jako latarnia La Hague, stoi na skalistej wysepce niecałe 800 metrów od brzegu w Auderville, na samym cyplu półwyspu La Hague w Normandii. To jeden z najbardziej fotografowanych punktów Cotentin — nie dlatego, że można wejść do środka, ale dlatego, że miejsce, w którym stoi, należy do najbardziej dzikich zakątków francuskiego wybrzeża.
Gdzie dokładnie stoi latarnia?
Wieża pilnuje wejścia do Raz Blanchard — cieśniny między Cap de la Hague a brytyjską wyspą Alderney, uznawanej za jeden z najsilniejszych prądów pływowych w Europie. To właśnie brutalne warunki nawigacyjne w tym miejscu sprawiły, że latarnia w ogóle powstała: zanim ją zbudowano, w ciągu jednego roku u tych brzegów rozbiło się aż 27 statków. Inżynier Morice de La Rue zaprojektował konstrukcję, którą wznoszono trzy lata — prace ruszyły w 1834 roku, a latarnię oddano do użytku w 1837.
Jak dotrzeć na miejsce?
Punktem wyjścia jest wioska Auderville (kod pocztowy 50440), skąd prowadzi droga do niewielkiego portu Goury. Stamtąd, z nabrzeża i pobliskich skał, latarnia widoczna jest jak na dłoni — mimo że sama wieża stoi na osobnej skale odciętej od lądu wodą. Dojazd samochodem najlepiej zaplanować przez Google Maps lub Waze, wpisując Auderville jako cel; ostatni odcinek to wąskie, kręte drogi typowe dla tego krańca Cotentin. To najdalej na zachód wysunięty zakątek Normandii, więc warto liczyć się z dłuższym dojazdem z Cherbourga (około 30 minut).
Co zobaczysz na miejscu?
Latarnia to cylindryczna wieża z granitu, wznosząca się na wysokość około 50 metrów — materiał wybrano nieprzypadkowo, bo tylko granit wytrzymuje ciągłe uderzenia fal i słonej bryzy w tym miejscu. Wnętrze nie jest dostępne dla zwiedzających, latarnia stoi bowiem na odizolowanej skale otoczonej wodą, ale widok z brzegu w pełni rekompensuje brak wejścia do środka. Najbardziej efektowny moment to sztorm — wtedy fale rozbijają się o podstawę wieży, a spieniona woda potrafi zabarwić całe morze na biało. W spokojniejsze dni to z kolei doskonałe miejsce do obserwacji przepływających statków zmuszonych do ostrożnej żeglugi przez wąskie i zdradliwe przejście.
Latarnia działała z obsługą aż do końca XX wieku: elektryfikację przeprowadzono w 1971 roku, automatyzację w 1989, a ostatni latarnicy opuścili wieżę w maju 1990. Od 11 maja 2009 roku Phare de Goury figuruje na liście zabytków historycznych Francji, co potwierdza rangę tego miejsca nie tylko jako punktu nawigacyjnego, ale i dziedzictwa architektury morskiej Normandii.
Kiedy najlepiej przyjechać?
Jesień i zima to pora, gdy Raz Blanchard pokazuje pełnię swojej siły — silne wiatry i wysokie fale robią z tego miejsca widowisko, choć trzeba ubrać się odpowiednio do warunków. Latem morze bywa spokojniejsze, a widoczność lepsza, co ułatwia dostrzeżenie w oddali wyspy Alderney. Niezależnie od pory roku warto sprawdzić prognozę przypływów — poziom wody i siła prądu zmieniają charakter miejsca z godziny na godzinę.
Najczęstsze pytania
Czy można wejść do latarni Goury? Nie, wnętrze jest niedostępne dla turystów — wieża stoi na osobnej skale oddzielonej wodą od lądu. Zwiedza się ją wyłącznie z zewnątrz, z nabrzeża w Goury.
Dlaczego latarnia w ogóle powstała w tym miejscu? Przed jej budową w ciągu jednego roku u tych brzegów zatonęło 27 statków. Raz Blanchard, silny prąd pływowy między Cap de la Hague a Alderney, był i pozostaje jednym z najniebezpieczniejszych akwenów żeglugowych Europy.
Jak dojechać do Phare de Goury? Najlepiej samochodem do wioski Auderville, a stamtąd krótkim odcinkiem do portu Goury. Nawigacja (Google Maps, Waze) prowadzi bez problemu, jednak ostatnie kilometry to wąskie drogi.
Czy latarnia nadal działa? Tak, choć od 1989 roku pracuje w pełni automatycznie — bez stałej obsługi, która opuściła wieżę w 1990 roku.
W pobliżu
Zbieraj odznaki za odwiedzane miejsca
Pobierz NextOnTrip, odkrywaj nowe miejsca i odznaczaj swoje trasy.