O tym miejscu
Watermolen van Schoot, znany też jako Kluismolen lub Mariëndaal, to zabytkowy młyn wodny stojący nad rzeką Abeek w miejscowości Beek, w gminie Bocholt w belgijskiej prowincji Limburgia. Obiekt ma za sobą prawie tysiącletnią historię i należy do grupy młynów wodnych rozsianych wzdłuż tej niewielkiej, ale bogatej w energię wodną rzeki.
Skąd wzięła się nazwa i jak długa jest jego historia?
Pierwsza wzmianka o młynie pochodzi z 1126 roku — wtedy to kapituła świętego Bartłomieja z Liège sprzedała obiekt Richerusowi i jego żonie Marii. To czyni Watermolen van Schoot jednym ze starszych udokumentowanych młynów w regionie. Na przestrzeni wieków miejsce zmieniało właścicieli i funkcje, co znajduje odzwierciedlenie w kilku nazwach używanych naprzemiennie: Kluismolen, Watermolen van Schoot oraz Mariëndaal.
Jakie funkcje pełnił młyn na przestrzeni wieków?
Pierwotnie był to młyn olejarski i folusz — czyli urządzenie służące do spilśniania i wykańczania tkanin wełnianych za pomocą siły wody. Z czasem funkcję przekształcono na młyn zbożowy oraz tartak. Działalność tartaczna została zakończona w 1860 roku, co oznacza, że sama zabudowa młyńska funkcjonowała przemysłowo przez kilka stuleci, dostosowując się do zmieniających się potrzeb gospodarczych okolicy.
Dlaczego przy młynie powstał klasztor?
W 1743 roku kompleks rozbudowano o zabudowania klasztorne — dobudowano kaplicę, refektarz (salę jadalną), kapitularz, pokój gościnny oraz dormitorium z celami dla około ośmiu zakonników. Powstało też około dwudziestu pomieszczeń przeznaczonych dla osób z lekkimi zaburzeniami psychicznymi. Taka funkcja — połączenie działalności gospodarczej młyna z opieką duchową i społeczną — była w tamtym okresie dość charakterystyczna dla mniejszych fundacji zakonnych powstających przy istniejącej infrastrukturze wodnej.
Co działo się z obiektem po rewolucji francuskiej?
W 1798 roku, w okresie przejmowania majątków kościelnych przez władze francuskie, młyn i przyległy klasztor zostały sprzedane przez rząd francuski niejakiemu J. Libertowi, działającemu w imieniu swojego ojca L. Liberta z Liège. W kolejnych dziesięcioleciach klasztor wraz z młynem wodnym trafił w ręce rodziny Hardy, która pozostawała właścicielem majątku aż do 1927 roku, gdy nieruchomość zmieniła właściciela po raz kolejny.
Jak wyglądają losy młyna w XX wieku?
Zabudowania klasztorne wraz z kaplicą przetrwały jeszcze w latach 60. XX wieku, choć już w stanie znacznego zaniedbania. Budynek klasztorny został ostatecznie rozebrany w latach 70., a kaplica zniknęła z krajobrazu w latach 80. To typowy los wielu małych obiektów przemysłowo-sakralnych w Europie Zachodniej — utrata pierwotnej funkcji gospodarczej pociągnęła za sobą stopniowy upadek towarzyszącej jej zabudowy.
Co warto zobaczyć dzisiaj?
Sam młyn wodny, jako element krajobrazu kulturowego doliny rzeki Abeek, pozostaje świadectwem wielowiekowej historii wykorzystania energii wodnej w regionie Bocholt. Okolica Beek i doliny Abeek to teren o charakterze wiejskim, gdzie zachowały się ślady dawnej infrastruktury młyńskiej — dla osób zainteresowanych historią techniki i architekturą przemysłową to miejsce stanowi ciekawy przystanek podczas zwiedzania limburskiej części pogranicza belgijsko-holenderskiego.
Najczęstsze pytania
Gdzie dokładnie znajduje się Watermolen van Schoot? Młyn leży w miejscowości Beek, w gminie Bocholt, w prowincji Limburgia w Belgii, nad rzeką Abeek.
Jak inaczej nazywa się ten młyn? Obiekt funkcjonuje też pod nazwami Kluismolen oraz Mariëndaal.
Od kiedy znany jest ten młyn? Pierwsza udokumentowana wzmianka pochodzi z 1126 roku.
Czy przy młynie istniał klasztor? Tak, w 1743 roku rozbudowano kompleks o zabudowania klasztorne z kaplicą i celami zakonnymi; obiekty te zniknęły w drugiej połowie XX wieku.
W pobliżu
Zbieraj odznaki za odwiedzane miejsca
Pobierz NextOnTrip, odkrywaj nowe miejsca i odznaczaj swoje trasy.