O tym miejscu
Latarnia morska Sénétosa (Phare de Sénétosa) stoi na cyplu Sénétosa na południe od zatoki Valinco, w gminie Sartène na Korsyce. To jeden z ostatnich wielkich latarni morskich wybudowanych na korsykańskim wybrzeżu, a jej surowa, kamienna sylwetka na dzikim, niezabudowanym brzegu robi wrażenie nawet na osobach, które widziały już niejeden korsykański cypel.
Dlaczego tu w ogóle powstała latarnia?
Budowę latarni wymusiła tragedia. 17 kwietnia 1887 roku u przylądka Sénétosa rozbił się statek „Tasmania" — katastrofa, po której władze morskie uznały, że ten odcinek trasy między Zatoką Ajaccio a Bonifacio musi zostać oznakowany. Projekt latarni powierzono inżynierowi i architektowi Zevaco. Prace budowlane ruszyły w 1889 roku, a światło zapalono po raz pierwszy 15 maja 1892 roku. Od początku latarnia dawała biały błysk co pięć sekund — sygnał, który w niezmienionej formie ostrzega żeglarzy do dziś.
Co zobaczysz na miejscu?
Architektura latarni odróżnia ją od typowych, pojedynczych wież. Budynek złożony jest z kamiennej, ciosanej konstrukcji technicznej i dawnych mieszkań latarników, po bokach której wznoszą się dwie cylindryczne wieże. Każda ma inną funkcję: jedna niesie latarnię z białym światłem błyskowym, druga zwieńczona jest czerwonymi ekranami, które rzucają czerwony sektor światła w stronę niebezpiecznych miejsc — Pointe de Latoniccia oraz skalistych raf Écueils des Moines. To rzadkie rozwiązanie, które warto zobaczyć z bliska, spacerując wokół budynku.
Latarnia przeszła też ciekawą ewolucję techniczną. Pierwotnie zasilana olejem mineralnym, w 1906 roku przeszła na parę naftową, a w 1988 roku została zelektryfikowana i zautomatyzowana — od tego momentu nie wymaga już stałej obecności latarnika.
Otoczenie latarni to równie ważny powód, by tu przyjechać. Cypel Sénétosa leży na dzikim, chronionym odcinku wybrzeża, częściowo objętym ochroną Conservatoire du littoral, bez zabudowy turystycznej — tylko skały, makia i morze aż po horyzont.
Jak dotrzeć na miejsce?
Latarnia znajduje się na odosobnionym cyplu, do którego nie prowadzi bezpośrednia droga dla samochodów — dojście odbywa się pieszo, szlakiem wzdłuż wybrzeża, co samo w sobie jest atrakcją dla miłośników pieszych wędrówek po Korsyce. Punktem wyjścia jest zwykle okolica Sartène lub wybrzeże w rejonie zatoki Valinco, skąd szlak prowadzi przez makię i skalisty teren w stronę przylądka. Warto zabrać wodę, dobre buty i ochronę przed słońcem — na trasie brak cienia i infrastruktury.
Kiedy przyjechać?
Najlepsze warunki na wędrówkę do latarni to wiosna i wczesna jesień, kiedy temperatury są łagodniejsze niż w pełni lata, a makia kwitnie i pachnie najintensywniej. Latem upał i brak osłony na trasie mogą być męczące, choć widoki na morze rekompensują wysiłek o każdej porze roku. Warto wyruszyć rano, żeby uniknąć najgorętszych godzin i zdążyć wrócić przed zmrokiem.
Najczęstsze pytania
Czy latarnię można zwiedzać od środka? Latarnia jest automatyczna i nie jest oficjalnie otwarta dla zwiedzających w środku — atrakcją jest dojście do niej i podziwianie architektury oraz otoczenia z zewnątrz.
Ile trwa dojście pieszo do latarni? Czas zależy od wybranego punktu startowego, ale trasa wzdłuż dzikiego wybrzeża to zazwyczaj kilkugodzinna wycieczka w obie strony, dostosowana do umiarkowanie wytrenowanych turystów.
Dlaczego latarnia ma dwie wieże? Bo pełnią różne funkcje — jedna emituje biały sygnał błyskowy dla żeglugi na trasie Ajaccio–Bonifacio, druga za pomocą czerwonych ekranów ostrzega przed konkretnymi zagrożeniami: Pointe de Latoniccia i rafami Écueils des Moines.
Czy w pobliżu są jakieś usługi (parking, gastronomia)? Okolica jest dzika i niezagospodarowana turystycznie — warto zaopatrzyć się w wodę i jedzenie wcześniej, w Sartène lub nadmorskich miejscowościach regionu Valinco.
W pobliżu
Zbieraj odznaki za odwiedzane miejsca
Pobierz NextOnTrip, odkrywaj nowe miejsca i odznaczaj swoje trasy.