O tym miejscu
Sant Nicolau de Girona to niewielka romańska kaplica w Gironie, ukryta w cieniu sąsiedniego klasztoru Sant Pere de Galligants. Choć łatwo ją przeoczyć, to jeden z ciekawszych architektonicznie zabytków katalońskiego Barri Vell — starej, murami otoczonej części miasta.
Skąd się wzięła ta kaplica?
Budowlę udokumentowano po raz pierwszy w 1135 roku jako kaplicę cmentarną przy benedyktyńskim klasztorze Sant Pere de Galligants. Powstała na terenie dawnego cmentarza klasztornego i pełniła funkcję grobową dla zakonników oraz mieszkańców pobliskiej osady. Badania archeologiczne pod fundamentami odsłoniły jednak ślady znacznie starsze — pozostałości wczesnochrześcijańskich konstrukcji oraz pochówki w kamiennych skrzyniach datowane na IV wiek. Sugeruje to, że miejsce kultu istniało tu na długo przed obecnym budynkiem.
Z czasem kaplica przejęła też rolę kościoła parafialnego dla podgrodzia Sant Pere. Kościół klasztorny służył bowiem wyłącznie mnichom, a świeckim udzielano w nim jedynie chrztu — cała reszta życia religijnego mieszkańców przeniosła się więc do Sant Nicolau.
Co zobaczysz w środku?
Architektura to najmocniejsza karta tego miejsca. Kaplica ma jedną nawę zakończoną nietypowym, trójlistnym prezbiterium — trzema apsydami ułożonymi w kształt koniczyny, co w romańskim budownictwie katalońskim nie jest częstym rozwiązaniem. Nad skrzyżowaniem naw wznosi się ośmioboczna kopuła w formie latarni, będąca wizualnym centrum całej budowli. Zewnętrzne ściany apsyd zdobią tzw. łuki lombardzkie osadzone między lizenami — pasy drobnych, ślepych arkad typowe dla romanizmu północnowłoskiego, które trafiły też do Katalonii. Główny portal wejściowy jest znacznie późniejszy — dobudowano go dopiero w 1763 roku, co widać po odmiennym, barokowym charakterze detalu.
Wnętrze jest surowe i kameralne, bez bogatego wystroju — to właśnie prostota bryły i nietypowy plan przyciągają uwagę miłośników architektury romańskiej.
Jak zmieniały się losy budynku?
Historia kaplicy po średniowieczu jest równie ciekawa jak sama architektura. W 1835 roku, w wyniku hiszpańskiej sekularyzacji dóbr kościelnych (tzw. desamortyzacji Mendizábala), budynek trafił w ręce prywatne. Zamieniono go najpierw na magazyn kupca handlującego skórami, a później na tartak — funkcje odległe od pierwotnego przeznaczenia sakralnego. Dopiero w 1936 roku obiekt wykupiła gmina Girona, a prace restauracyjne przeprowadzono w 1942 i ponownie w 1977 roku, przywracając budowli czytelną formę romańską.
Jak dotrzeć i kiedy przyjechać?
Kaplica stoi w Barri Vell, tuż przy klasztorze Sant Pere de Galligants, w którym dziś mieści się Muzeum Archeologiczne Katalonii w Gironie — oba obiekty warto zwiedzić razem, spacerując wzdłuż murów miejskich i rzeki Galligants. To rejon typowo pieszy, dobrze skomunikowany z resztą starówki. Obiekt należy do miasta i pełni obecnie funkcję przestrzeni na wystawy czasowe, więc dostępność wnętrza zależy od aktualnego programu kulturalnego — warto to sprawdzić przed wizytą. Sama bryła i otoczenie są jednak dostępne do oglądania przez cały rok, a najprzyjemniej zwiedza się tę część Girony wiosną i jesienią, gdy unika się upałów i tłumów.
Najczęstsze pytania
Czym jest Sant Nicolau de Girona? To romańska kaplica z XII wieku, pierwotnie cmentarna, później pełniąca funkcję kościoła parafialnego dla podgrodzia klasztoru Sant Pere de Galligants.
Co jest najciekawsze w jej architekturze? Trójlistne prezbiterium z trzema apsydami oraz ośmioboczna kopuła-latarnia nad skrzyżowaniem naw — rozwiązanie rzadkie w katalońskim romanizmie.
Czy można zwiedzić wnętrze? Budynek jest własnością miasta i służy jako przestrzeń wystaw czasowych, dlatego dostęp do środka zależy od bieżącego harmonogramu wydarzeń.
Czy warto łączyć zwiedzanie z innymi miejscami w okolicy? Tak — kaplica sąsiaduje z klasztorem Sant Pere de Galligants i mieszczącym się w nim muzeum archeologicznym, a całość leży w obrębie murów starej Girony, blisko rzeki Galligants.
W pobliżu
Zbieraj odznaki za odwiedzane miejsca
Pobierz NextOnTrip, odkrywaj nowe miejsca i odznaczaj swoje trasy.