NextOnTrip

Peetje en Meetje

Ruien, Belgia

O tym miejscu

Peetje en Meetje to niewielkie, ale intrygujące ugrupowanie kamieni ukryte na północno-zachodnim zboczu Kluisbergu, wśród drzew lasu Kluisbos w miejscowości Ruien, należącej do gminy Kluisbergen w belgijskiej Flandrii Wschodniej. Nazwa w lokalnym dialekcie oznacza mniej więcej „ojca chrzestnego i matkę chrzestną" i od pokoleń budzi ciekawość spacerowiczów, którzy natykają się na nią podczas wędrówek po leśnych ścieżkach.

Co właściwie znajduje się w lesie?

To dwa duże głazy z piaskowca żelazistego, ustawione obok siebie w sposób przypominający megalityczną konstrukcję. Ich wygląd — masywne, nieregularne bloki skalne — od dawna prowokował pytania o to, kto i po co je tam umieścił. Odpowiedź jest jednak dużo bardziej przyziemna niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.

Skąd wzięły się legendy o ołtarzu ofiarnym?

Wokół Peetje en Meetje narosło kilka opowieści, w tym ta najbardziej barwna — o celtyckim kamiennym stole ofiarnym, na którym miano niegdyś składać ofiary. Inna wersja sugeruje, że układ kamieni to prawdziwy dolmen, czyli grobowiec megalityczny sprzed tysięcy lat. Tego rodzaju legendy nie są w Europie rzadkością — tajemnicze skupiska kamieni łatwo owiewa mgła domysłów, zwłaszcza gdy brakuje jednoznacznych źródeł historycznych.

Jaka jest prawdziwa historia tego miejsca?

W rzeczywistości układ kamieni to tzw. folly — czyli ozdobna, dekoracyjna budowla, która nie pełni żadnej funkcji użytkowej, a ma jedynie cieszyć oko i pobudzać wyobraźnię. Tego typu obiekty budowano chętnie w XIX wieku w parkach i lasach odwiedzanych przez zamożnych spacerowiczów i wczasowiczów. Peetje en Meetje powstało właśnie wtedy — pod koniec XIX wieku, gdy Kluisberg i okoliczne lasy zaczęły przyciągać coraz liczniejszych turystów szukających wypoczynku na łonie natury. Aby uatrakcyjnić spacer, w lesie umieszczono charakterystyczne głazy, budząc wśród odwiedzających skojarzenia z prehistorycznymi konstrukcjami megalitycznymi.

Historia tego miejsca nie kończy się jednak w XIX wieku. W latach 80. XX wieku na szczycie istniejącego układu dołożono kolejny kamień, co sprawiło, że całość zaczęła jeszcze bardziej przypominać klasyczny dolmen — z charakterystyczną płytą wspartą na dwóch pionowych głazach. To właśnie dlatego dziś Peetje en Meetje bywa określane mianem „pseudo-dolmenu": wygląda jak prehistoryczny zabytek, choć jego rodowód sięga zaledwie kilku pokoleń wstecz, a nie tysiącleci.

Dlaczego warto tam zajrzeć?

Mimo że Peetje en Meetje nie jest autentycznym reliktem pradziejów, to miejsce ma swój niepowtarzalny urok. Łączy w sobie krajobrazową atrakcyjność lasu Kluisbos, odrobinę tajemnicy i sporą dawkę lokalnego folkloru. To przystanek, który świetnie nadaje się na krótki przystanek podczas dłuższego spaceru po wzgórzach Kluisbergu — miejsce, gdzie można zatrzymać się na chwilę, poczytać legendy i zastanowić się, jak łatwo natura i ludzka wyobraźnia potrafią razem stworzyć mit.

Najczęstsze pytania

Czy Peetje en Meetje to prawdziwy dolmen? Nie. To XIX-wieczna dekoracyjna konstrukcja (folly), do której w latach 80. XX wieku dodano kamień, by wizualnie przypominała dolmen.

Gdzie dokładnie się znajduje? Na północno-zachodnim zboczu Kluisbergu, w lesie Kluisbos, w miejscowości Ruien, gmina Kluisbergen.

Skąd wzięła się nazwa? Pochodzi z lokalnego dialektu i nawiązuje do postaci ojca chrzestnego i matki chrzestnej — nazwa nadana kamieniom przez okolicznych mieszkańców.

Czy to jedyna atrakcja w Kluisbos? Nie — las oferuje też inne szlaki spacerowe i punkty widokowe na wzgórzach Kluisbergu, popularne wśród turystów odwiedzających region.

W pobliżu

Zbieraj odznaki za odwiedzane miejsca

Pobierz NextOnTrip, odkrywaj nowe miejsca i odznaczaj swoje trasy.