NextOnTrip

Motte den Dulft

Bornem, Belgia

O tym miejscu

Motte den Dulft to średniowieczny kopiec obronny (motte) w Bornem, w belgijskiej prowincji Antwerpia, położony przy Kloosterstraat, w bezpośrednim sąsiedztwie opactwa Sint-Bernardusabdij. To jeden z tych obiektów, które łatwo przeoczyć — z zewnątrz wygląda jak zwyczajne wzniesienie porośnięte drzewami, a jednak kryje w sobie warstwy historii sięgające, według niektórych hipotez, czasów gallo-rzymskich albo wczesnego średniowiecza frankijskiego.

Skąd wzięła się nazwa?

Człon „Dulft" w nazwie najprawdopodobniej pochodzi od rodu Van Der Delft, który władał tym terenem w XIV wieku. To typowy dla regionu sposób nazywania obiektów obronnych — od rodziny, która je wzniosła lub przejęła, a nie od cech samego terenu. Samo powstanie motte przypisuje się jednak wcześniej, pierwszym panom Bornem, którzy potrzebowali punktu obronnego strzegącego dostępu do osady.

Czym jest motte i do czego służyła?

Motte to sztucznie usypany kopiec ziemny, na którym w średniowieczu stawiano drewnianą lub kamienną wieżę obronną — donżon. Wokół niej rozciągał się zwykle system fos i wałów, tworzący całość trudną do zdobycia bez odpowiedniego oblężenia. W przypadku Den Dulft kopiec był częścią większego, otoczonego fosą kompleksu, który stanowił element szerszego systemu obronnego Bornem. Obok samej wieży funkcjonowała też przylegająca do niej rezydencja mieszkalna — to częsty układ dla tego typu założeń, gdzie wieża pełniła funkcję ostatniej linii obrony, a codzienne życie toczyło się w budynku obok.

Warto pamiętać, że motte-and-bailey (kopiec z dziedzińcem) to jeden z najbardziej rozpowszechnionych typów wczesnośredniowiecznych fortyfikacji w Europie Zachodniej — tanich w budowie, szybkich do wzniesienia i skutecznych jako punkt kontroli nad okolicą. Den Dulft wpisuje się w tę tradycję jako lokalny przykład systemu, który miał chronić mieszkańców Bornem.

Burzliwe dzieje: rozbiórka i odbudowa

Historia obiektu nie była linią prostą. Sam donżon został rozebrany w 1737 roku — długo przed tym, zanim jakiekolwiek zabudowania na miejscu doczekały się ochrony konserwatorskiej. Kolejny cios przyszedł w 1798 roku, w trakcie Boerenkrijg (Wojny Chłopskiej) — powstania przeciwko władzom francuskim na terenach dzisiejszej Belgii — kiedy to pozostałe zabudowania na miejscu spłonęły. Dopiero w 1802 roku, podobnie jak niegdyś wieża na kopcu, wzniesiono obecny Kasteel Dulft (Zamek Dulft), który stoi tam do dziś jako świadek tej burzliwej historii.

Ochrona i status dzisiaj

Sam kopiec motte został objęty ochroną jako zabytek oraz jako część chronionego krajobrazu w 1978 roku. Tego samego roku ochroną krajobrazową objęto też Kasteel Dulft. To oznacza, że mimo iż oryginalna średniowieczna konstrukcja dawno zniknęła, sam teren — jego ukształtowanie, relacja z otoczeniem i historyczna wartość — został formalnie uznany za część dziedzictwa regionu.

Dlaczego warto tam zajrzeć?

Motte den Dulft to miejsce dla tych, którzy lubią czytać krajobraz jak książkę historyczną. Nie znajdziemy tu monumentalnych murów ani rekonstrukcji z epoki — zamiast tego mamy kopiec ziemny, który wciąż nosi w swoim kształcie ślad funkcji sprzed wieków, oraz stojący obok XIX-wieczny zamek, który sam w sobie jest pamiątką po burzliwych czasach przełomu XVIII i XIX wieku. To przystanek dla spacerowiczów odwiedzających okolice opactwa Sint-Bernardusabdij, którzy chcą zobaczyć coś więcej niż tylko sam klasztor.

Najczęstsze pytania

Czym jest motte? To sztuczny kopiec ziemny, na którym w średniowieczu wznoszono wieżę obronną, często z przylegającym dziedzińcem i fosą.

Skąd pochodzi nazwa Den Dulft? Prawdopodobnie od rodziny Van Der Delft, właścicieli terenu w XIV wieku.

Czy oryginalna wieża wciąż istnieje? Nie — donżon rozebrano w 1737 roku, a resztę zabudowań zniszczył pożar podczas Boerenkrijg w 1798 roku.

Co stoi tam obecnie? Kasteel Dulft, wzniesiony w 1802 roku, oraz sam kopiec ziemny, chronione od 1978 roku jako zabytek i krajobraz.

W pobliżu

Zbieraj odznaki za odwiedzane miejsca

Pobierz NextOnTrip, odkrywaj nowe miejsca i odznaczaj swoje trasy.