O tym miejscu
Landergemmolen to drewniany wiatrak typu koźlak stojący w Anzegem, w belgijskiej prowincji Flandria Zachodnia. Ten skromny obiekt kryje w sobie ponad sześć wieków historii regionu i należy do najstarzej udokumentowanych młynów tej okolicy.
Skąd wzięła się nazwa młyna?
Nazwa pochodzi od dawnej posiadłości Landergem, do której młyn niegdyś należał. Pierwsze wzmianki o młynie zbożowym w tym miejscu sięgają 1418 roku — wtedy majątek Landergem znajdował się w rękach rodu van Hemsrode. Po śmierci Woutera van Hemsrode, ówczesnego pana na Landergem, dobra wraz z młynem odziedziczył jego syn Jacob. W latach 1427–1433 posiadłość przeszła w ręce Florenta Wielanta, a przez cały wiek XV pozostawała w rodzinie Wielant, dla której młyn stanowił źródło dochodu z opłat za mielenie zboża okolicznych rolników.
Jak młyn przetrwał zawieruchy dziejowe?
Historia Landergemmolen nie była spokojna. Młyn padł ofiarą zniszczeń w czasie konfliktów religijnych, jakie ogarnęły Niderlandy po roku 1566 — okres ikonoklazmu i wojen religijnych między katolikami a protestantami pochłonął wiele budowli w regionie. Odbudowano go dopiero na początku XVII wieku. Kolejny ważny remont przeszedł w 1781 roku — wymieniono wtedy między innymi centralny słup (tzw. "kozioł"), na którym opiera się cała konstrukcja i wokół którego młyn obraca się w stronę wiatru.
Co działo się z młynem w czasach nowożytnych?
Wiek XX przyniósł kolejne wyzwania. W 1963 roku zawalił się dach młyna, co wymusiło doraźne podparcie konstrukcji, by zapobiec dalszej degradacji. Dopiero na przełomie lat 1970–1972 przeprowadzono gruntowną renowację zewnętrzną obiektu. Prawdziwym przełomem był jednak rok 1991, kiedy z inicjatywy stowarzyszenia Werkgroep West-Vlaamse Molens (grupa robocza zajmująca się młynami Flandrii Zachodniej) młyn częściowo przywrócono do stanu używalności — od tego momentu skrzydła Landergemmolen mogą się ponownie obracać.
Czy młyn można dziś zwiedzać?
Landergemmolen nie jest obiektem w pełni operacyjnym w sensie przemysłowym — nie miele on regularnie zboża jak dawniej. Skrzydła mogą się obracać, jednak dostęp do wnętrza i prezentacje działania odbywają się na zasadzie umówionych wizyt, a nie stałych godzin otwarcia. To typowe rozwiązanie dla wielu zabytkowych młynów w tym regionie Belgii, utrzymywanych głównie dzięki pracy lokalnych stowarzyszeń miłośników dziedzictwa wiatracznego.
Dlaczego warto się zatrzymać w tym miejscu?
Anzegem i okolice to teren typowy dla flamandzkiego krajobrazu wiejskiego — łagodne wzniesienia, pola uprawne i rozproszone gospodarstwa, gdzie wiatraki od wieków pełniły kluczową rolę gospodarczą. Landergemmolen, choć niewielki i mało znany poza kręgiem regionalnych entuzjastów, jest żywym świadectwem tego, jak lokalne społeczności przez stulecia zmagały się z konfliktami, klęskami żywiołowymi i zaniedbaniem, by ostatecznie ocalić fragment swojego materialnego dziedzictwa. Dla podróżnych zainteresowanych historią wsi flamandzkiej oraz architekturą wiatraczną to interesujący, kameralny przystanek na trasie po Flandrii Zachodniej — region ten, wraz z sąsiednimi gminami, gromadzi jedną z największych koncentracji zachowanych młynów wietrznych w Belgii, a Landergemmolen stanowi jeden z jej mniej opisywanych, ale historycznie udokumentowanych przykładów.
Najczęstsze pytania
Jak stary jest Landergemmolen? Pierwsze wzmianki o młynie w tym miejscu pochodzą z 1418 roku, choć obecna konstrukcja była wielokrotnie odbudowywana i remontowana.
Czy młyn działa do dziś? Skrzydła mogą się obracać od renowacji z 1991 roku, ale młyn nie funkcjonuje jako w pełni operacyjny zakład przemiałowy — zwiedzanie odbywa się na zamówienie.
Do kogo należał młyn w przeszłości? Przez cały XV wiek młyn i posiadłość Landergem należały do rodu Wielant, wcześniej do rodu van Hemsrode.
W pobliżu
Zbieraj odznaki za odwiedzane miejsca
Pobierz NextOnTrip, odkrywaj nowe miejsca i odznaczaj swoje trasy.