O tym miejscu
Cementarz w Portbou to jeden z najbardziej niezwykłych cmentarzy na hiszpańskim wybrzeżu Costa Brava — wykuty w skale, opada tarasami wprost ku Morzu Śródziemnemu, tak że groby patrzą na otwartą wodę. Znajduje się na obrzeżach miasteczka Portbou, ostatniej hiszpańskiej miejscowości przed granicą z Francją, i należy do zabytków wpisanych na katalońską listę dziedzictwa kulturowego.
Skąd wzięło się to miejsce?
Cmentarz powstał w połowie XIX wieku i został ukończony w 1855 roku. Wcześniej mieszkańcy Portbou nie mieli własnego miejsca pochówku na lądzie — zmarłych transportowano drogą morską do sąsiedniej miejscowości Colera, ponieważ nie istniało wtedy dogodne połączenie lądowe między obiema osadami. Budowa własnej nekropolii była więc dla niewielkiej społeczności rybackiej Portbou praktyczną koniecznością, a jednocześnie okazją do stworzenia miejsca dopasowanego do surowego, skalistego krajobrazu tego skrawka wybrzeża.
Dlaczego forma cmentarza jest tak nietypowa?
Zamiast płaskiego układu alejek, nekropolia w Portbou została wkomponowana w stromy klif nad zatoką. Kolejne tarasy grobów piętrzą się jeden nad drugim, a całość reprezentuje styl neoklasycystyczny, widoczny w prostych, surowych formach nagrobków i kaplic. Ten układ sprawia, że cmentarz sprawia wrażenie naturalnie „wyrastającego” ze skały, a spacer między tarasami odsłania za każdym razem inny fragment widoku na morze.
Co łączy to miejsce z Walterem Benjaminem?
Cmentarz w Portbou zyskał międzynarodowe znaczenie za sprawą tragicznej historii niemieckiego filozofa i eseisty Waltera Benjamina. We wrześniu 1940 roku, uciekając przed nazistowskimi Niemcami, pokonał on pieszo trasę z francuskiego Banyuls-sur-Mer przez Pireneje do Portbou. Zatrzymany przez frankistowskie władze graniczne i zagrożony deportacją z powrotem do okupowanej Francji, w nocy z 25 na 26 września 1940 roku zmarł w wyniku przedawkowania morfiny w pensjonacie, w którym się zatrzymał. Został pochowany na miejscowym cmentarzu, który w tamtym czasie był własnością prywatną, powiązaną ze środowiskiem masońskim.
Co warto zobaczyć przy grobie i w okolicy?
Miejsce spoczynku Benjamina oznacza dziś skromna płyta osadzona w kamiennej ramie. Odwiedzający z całego świata zostawiają przy niej kamyki układane na płycie oraz krótkie notatki i listy — zwyczaj przypominający żydowską tradycję odwiedzania grobów. Bezpośrednio obok cmentarza, na klifie schodzącym ku morzu, znajduje się pomnik „Passages” autorstwa izraelskiego artysty Daniego Karavana, odsłonięty 15 maja 1994 roku. Dzieło składa się z metalowego, zardzewiałego tunelu, otwartej platformy nad wodą i drzewa oliwnego — schody liczące 87 stopni prowadzą w dół korytarza aż do szklanej tafli, która zatrzymuje krok tuż przed samym morzem, symbolicznie odtwarzając ostatnią drogę uchodźców z lat 40. XX wieku.
Najczęstsze pytania
Czy cmentarz w Portbou można zwiedzać samodzielnie? Tak, jest ogólnodostępny i nie wymaga biletu wstępu — to czynny cmentarz komunalny, a jednocześnie miejsce pamięci.
Dlaczego akurat w Portbou, a nie w Colera, chowano zmarłych dopiero od 1855 roku? Ze względu na brak połączenia lądowego między osadami — do tego czasu ciała transportowano łodziami.
Czy pomnik Daniego Karavana znajduje się na terenie cmentarza? Nie, stoi tuż obok, na klifie prowadzącym w stronę morza, jako odrębne dzieło upamiętniające ofiary nazizmu i losy Waltera Benjamina.
Jaki styl architektoniczny dominuje na cmentarzu? Neoklasycystyczny, widoczny w prostych, geometrycznych formach nagrobków ułożonych tarasowo na klifie.
W pobliżu
Zbieraj odznaki za odwiedzane miejsca
Pobierz NextOnTrip, odkrywaj nowe miejsca i odznaczaj swoje trasy.