O tym miejscu
Latarnia Cap Cépet stoi na cyplu tego samego imienia, na południowym krańcu półwyspu Saint-Mandrier-sur-Mer, naprzeciwko zatoki tulońskiej. To jeden z charakterystycznych punktów nawigacyjnych na wejściu do wielkiego portu wojennego Tulonu, choć dla zwykłego turysty jest przede wszystkim ciekawym celem spaceru i punktem widokowym na otwarte morze.
Gdzie dokładnie stoi latarnia?
Cap Cépet zamyka od południa półwysep Saint-Mandrier, oddzielający zatokę Tulonu od otwartych wód Morza Śródziemnego. Współrzędne obiektu to w przybliżeniu 43,068°N, 5,944°E. Teren wokół latarni należy do francuskiej Marynarki Wojennej i wchodzi w skład infrastruktury bazy morskiej w Tulonie, dlatego sama wieża i najbliższe otoczenie są zamknięte dla ruchu turystycznego.
Jak dotrzeć w okolice latarni?
Najwygodniej dojechać do Saint-Mandrier-sur-Mer samochodem z Tulonu (przez wąski przesmyk łączący półwysep z lądem) albo promem pasażerskim kursującym z Tulonu bezpośrednio do portu Saint-Mandrier — to opcja szczególnie przyjemna latem, bo od razu widać zatokę z wody. Z centrum miasteczka na cypel Cépet prowadzą szlaki spacerowe i drogi wzdłuż wybrzeża, którymi można podejść możliwie blisko granicy terenu wojskowego. Samą latarnię najlepiej ogląda się więc z dystansu — z promenady, klifów w pobliżu plaży Anse de Cavalas czy z pokładu łodzi wypływającej z portu.
Co zobaczysz na miejscu?
Obecna wieża ma niecałe 15 metrów wysokości, ale dzięki położeniu na wysokim klifie jej światło widać z bardzo daleka — całkowite wzniesienie latarni nad poziomem morza sięga blisko 77 metrów. Konstrukcja jest betonowa, kwadratowa w planie, z zabudowaniami dawnego mieszkania latarnika u podstawy. W nocy latarnia daje charakterystyczny sygnał trzech białych błysków co 15 sekund, dobrze widoczny zarówno z lądu, jak i z morza. Sama okolica to surowe, porośnięte makią klify, kontrastujące ze spokojnymi plażami po drugiej stronie półwyspu — to właśnie ten kontrast krajobrazowy przyciąga spacerowiczów i fotografów.
Dlaczego latarnia stoi w innym miejscu niż pierwotnie?
Historia obiektu sięga połowy XIX wieku — pierwszy projekt latarni powstał w 1845 roku, a budowę ukończono w 1851, oddając wieżę do służby w 1855. Ta pierwsza latarnia przetrwała do 1944 roku, kiedy została zniszczona w czasie działań wojennych. Odbudowano ją w 1950 roku według projektu marsylskich architektów Georgesa Meyer-Heine'a i André-Pierre'a Hardy'ego. Trzecia, obecna wieża powstała dopiero w 1992 roku — i to w nowym miejscu, przesuniętym o 155 metrów względem poprzedniej lokalizacji. Powodem było rozbudowanie sąsiedniego arsenału w Tulonie pod budowę lotniskowca o napędzie jądrowym Charles de Gaulle, które wymagało zwolnienia terenu. Latarnię zelektryfikowano w 1950 roku, a w 1975 w pełni zautomatyzowano, dzięki czemu nie potrzebuje już stałej obsługi. Historyczne urządzenie optyczne z Cap Cépet można dziś oglądać w Musée national de la Marine w Tulonie — to dobre uzupełnienie wycieczki dla osób zainteresowanych techniką latarni morskich.
Kiedy przyjechać?
Najlepszą porą jest wiosna i wczesne lato, kiedy klify porasta kwitnąca makia, a powietrze jest na tyle czyste, że z okolicznych szlaków widać zarówno latarnię, jak i panoramę zatoki Tulonu. Latem popularność zyskuje dojazd promem z Tulonu, łączący spacer po Saint-Mandrier z widokiem na latarnię z wody. Jesienią i zimą teren bywa wietrzny, ale za to spokojniejszy i mniej zatłoczony.
Najczęstsze pytania
Czy można wejść do środka latarni? Nie. Latarnia i teren wokół niej należą do Marynarki Wojennej i są zamknięte dla zwiedzających — ogląda się ją z zewnątrz, z okolicznych szlaków lub z morza.
Jak najlepiej zobaczyć latarnię z bliska? Najlepsze widoki dają promenady i klify wzdłuż wybrzeża Saint-Mandrier oraz rejsy łodzią wypływającą z portu miasteczka.
Czy warto łączyć wizytę z innymi atrakcjami? Tak — historyczne wyposażenie optyczne latarni znajduje się w Musée national de la Marine w Tulonie, co stanowi naturalne dopełnienie wycieczki.
Dlaczego latarnię przeniesiono w latach 90.? Ze względu na rozbudowę sąsiedniego arsenału wojskowego w Tulonie na potrzeby budowy lotniskowca Charles de Gaulle, co wymusiło przesunięcie wieży o 155 metrów.
W pobliżu
Zbieraj odznaki za odwiedzane miejsca
Pobierz NextOnTrip, odkrywaj nowe miejsca i odznaczaj swoje trasy.