O tym miejscu
Zamek Huldenberg (nid. Kasteel van Huldenberg) to neoklasycystyczna rezydencja w gminie Huldenberg, w prowincji Brabancja Flamandzka, kilkanaście kilometrów na południowy wschód od Brukseli. Choć obecny budynek pochodzi z XIX wieku, historia miejsca sięga znacznie głębiej – to jeden z tych przypadków, gdy warto rozróżnić dawną warownię od dzisiejszej rezydencji, bo dzieli je kilka przebudów i przynajmniej jeden pożar.
Skąd wzięła się warownia?
Nie ma pewności, czy w tym miejscu istniał zamek przed rokiem 1490. Wkrótce po tej dacie Jan van Houthem wzniósł tu ufortyfikowaną siedzibę na planie zbliżonym do kwadratu, z narożnymi wieżami i murem obronnym z wieżyczkami wartowniczymi. Całość otaczała szeroka fosa – typowe rozwiązanie dla niżowych warowni tego regionu, gdzie woda zastępowała strome zbocza jako naturalną obronę.
Jak zamek zamienił się w rezydencję?
Pod koniec XVII wieku warowna budowla straciła obronny charakter na rzecz reprezentacyjnej rezydencji w stylu francuskim – z regularnym ogrodem, prostymi alejami i kwadratowymi stawami, wzorowanymi na modzie panującej wówczas na dworze Ludwika XIV. Ten spokój nie trwał długo: w 1705 roku zamek został ostrzelany podczas walk o odzyskanie południowych Niderlandów spod wpływów francuskich, a w ciągu XVIII wieku stopniowo popadał w ruinę i był w dużej mierze rozebrany.
Co stało się w XIX wieku?
Między 1811 a 1819 rokiem pozostałości dawnej budowli ostatecznie zburzono, a w ich miejsce wzniesiono nowy zamek w stylu empire. Ta budowla przetrwała niewiele ponad dwie dekady – w 1848 roku strawił ją pożar. Odbudowa, która nastąpiła później, nadała rezydencji obecny, neoklasycystyczny wygląd, za który odpowiadał ród Baudeguin de Peuthy. W latach 1926–1927 wnętrza i elewacje przeszły kolejną, gruntowną modernizację w duchu neorenesansu flamandzkiego.
Winna ciekawostka z ogrodów
Zamkowe szklarnie mają swoje miejsce w historii lokalnego ogrodnictwa – to właśnie tutaj, w latach 1861–1863, ogrodnik Felix Sohie prowadził uprawę winorośli pod szkłem, jedną z pierwszych tego typu w okolicy. Przy wejściu na teren zamku umieszczono brązową tablicę upamiętniającą to osiągnięcie – drobny, ale wymowny ślad epoki, gdy szklarniowe eksperymenty ogrodnicze były na czasie wśród zamożnych rodów.
Czy da się zwiedzić zamek?
Nie. Zamek Huldenberg pozostaje rezydencją prywatną i jest zamieszkany, więc wnętrza są niedostępne dla zwiedzających. Można jednak podziwiać otaczający park z charakterystycznymi stawami i sztuczną kaskadą – to on, bardziej niż sama bryła budynku, stanowi tło większości zdjęć tego miejsca.
Najczęstsze pytania
Czy zamek Huldenberg jest otwarty dla turystów? Nie – to prywatna, zamieszkana rezydencja. Można oglądać go z zewnątrz, głównie od strony parku.
Co zostało z pierwotnej średniowiecznej warowni? Praktycznie nic w formie fizycznej – dzisiejszy budynek to XIX-wieczna, neoklasycystyczna przebudowa po całkowitej rozbiórce wcześniejszej konstrukcji.
Dlaczego przy wejściu jest tablica dotycząca winorośli? Upamiętnia ona uprawę winogron w zamkowych szklarniach prowadzoną przez ogrodnika Felixa Sohie w latach 60. XIX wieku.
W jakim stylu zbudowany jest obecny zamek? W stylu neoklasycystycznym, z elementami dodanymi podczas renowacji w duchu flamandzkiego neorenesansu w latach 1926–1927.
W pobliżu
Zbieraj odznaki za odwiedzane miejsca
Pobierz NextOnTrip, odkrywaj nowe miejsca i odznaczaj swoje trasy.