O tym miejscu
Castell de Penallonga to średniowieczna ruina zamkowa leżąca na granicy gminy els Pallaresos z sąsiednim Perafort, w katalońskim Tarragonès. Miejsce bywa też nazywane Castellot dels Pallaresos, Castell de Perafort albo Castell de Bofarull — nazw jest kilka, bo przez wieki obiekt wiązano raz z jednym, raz z drugim pobliskim rodem szlacheckim.
Gdzie dokładnie stoi zamek?
Ruiny znajdują się w okolicach parku Pallaresos, dokładnie na linii podziału między els Pallaresos a Perafort. Granica administracyjna w tym miejscu bywa nieostra i przez lata trwały spory, do której gminy zamek właściwie należy. Kataloński rejestr zabytków architektonicznych (Inventari del Patrimoni Arquitectònic de la Generalitat de Catalunya) rozstrzyga tę wątpliwość na korzyść els Pallaresos i tam też oficjalnie przypisuje obiekt.
Co zostało z dawnej budowli?
Głównego korpusu zamku nie da się już dziś zrekonstruować — nie przetrwał w formie pozwalającej odczytać pierwotny układ. Zachowały się za to elementy, które mówią więcej niż się wydaje: do trzech studni oraz przypory (elementy konstrukcji wzmacniające mury). Sama ich liczba i rozmieszczenie sugerują, że cały założenie było niegdyś znacznie większe i bardziej rozbudowane, niż pozwala dziś przypuszczać skromny stan ruin. Obiektu nigdy nie poddano pracom rekonstrukcyjnym ani konserwatorskim, nie planuje się ich też na przyszłość — Castell de Penallonga pozostaje więc autentyczną, "surową" ruiną, bez turystycznej infrastruktury i bez rekonstruowanych fragmentów.
Jaka jest historia zamku?
Najstarsza znana wzmianka o Penalondze pochodzi z 1391 roku. Wtedy to król Jan I sprzedał różne prawa królewskie — w tym prawa do zamku — arcybiskupowi Ennecowi de Vallterra, za sumę 17 000 florenów złota aragońskiego. Kwota jak na epokę ogromna, co samo w sobie wskazuje na znaczenie tego miejsca w regionalnym układzie władzy.
Przez kolejne dekady zamek pozostawał częścią seniorii Perafort i Codony. Sytuacja zmieniła się w 1467 roku, kiedy Isabel Pelegrí de Perafort oraz Carla del Codony przekazały prawa do zamku kolejnemu arcybiskupowi, Pedrowi d'Urrei. Tarragońska kapituła katedralna ustanowiła wówczas w els Pallaresos wikariat wieczysty — instytucję kościelną z trwałym, dziedzicznym charakterem, co potwierdza, jak silnie losy zamku splatały się z lokalną władzą kościelną, a nie tylko świecką.
Dla kogo jest to miejsce?
To punkt dla osób szukających autentycznych, niekomercyjnych śladów średniowiecza — bez biletów, kas i odrestaurowanych murów udających coś więcej, niż zostało. Warto podchodzić do wizyty z tą świadomością: to miejsce historyczne, nie atrakcja turystyczna w klasycznym sensie, a spacer prowadzi między pozostałościami studni i przyporami, które trzeba samodzielnie sobie wyobrazić jako część znacznie większej budowli.
Najczęstsze pytania
Czy Castell de Penallonga znajduje się w els Pallaresos czy w Perafort? Formalnie w els Pallaresos — tak klasyfikuje go kataloński rejestr zabytków architektonicznych — choć ruiny leżą dosłownie na granicy obu gmin, stąd wieloletnie spory o przynależność.
Co dokładnie można dziś zobaczyć na miejscu? Nie zachował się główny korpus budowli. Widoczne są za to do trzech studni oraz przypory, czyli elementy wzmacniające dawne mury.
Czy zamek był kiedyś odbudowywany? Nie. Nie przeprowadzono żadnych prac rekonstrukcyjnych ani konserwatorskich i obecnie nie ma też takich planów.
Jak stara jest historia tego miejsca? Najstarszy znany dokument pochodzi z 1391 roku i opisuje sprzedaż praw do zamku przez króla Jana I arcybiskupowi Ennecowi de Vallterra za 17 000 florenów złota.
W pobliżu
Zbieraj odznaki za odwiedzane miejsca
Pobierz NextOnTrip, odkrywaj nowe miejsca i odznaczaj swoje trasy.