O tym miejscu
Ba 349 Natter to pozostałości niemieckich stanowisk startowych rakietowego myśliwca przechwytującego z końca II wojny światowej, ukryte w lesie Hasenholz nieopodal Kirchheim unter Teck. To miejsce dla tych, którzy szukają nietypowego śladu historii wojskowej – nie muzeum z eksponatami, lecz autentyczne betonowe konstrukcje, przy których w 1945 roku czekano na start maszyn, do którego nigdy nie doszło.
Co to właściwie jest?
Bachem Ba 349 Natter był jednym z najbardziej desperackich projektów niemieckiego lotnictwa wojskowego – małym samolotem o napędzie rakietowym, który miał startować pionowo, bez pasa startowego, wprost z pionowej wyrzutni. Pomysł opierał się na prostocie: tania, drewniana konstrukcja, silnik rakietowy i pilot kierowany niemal do końca lotu przez obsługę naziemną drogą radiową. Zadaniem maszyny było dolecieć w pobliże formacji alianckich bombowców i razić je seriami niekierowanych pocisków rakietowych. Po ataku pilot oraz odzyskiwany silnik miały opuścić kadłub na osobnych spadochronach, a reszta drewnianej konstrukcji ulegała zniszczeniu przy zderzeniu z ziemią.
Projekt nigdy nie wszedł do regularnej służby. Jedyny załogowy lot próbny odbył się 1 marca 1945 roku i zakończył się śmiercią pilota, Lothara Siebera – maszyna nie poradziła sobie z siłami przeciążenia tuż po starcie.
Dlaczego akurat tutaj, w Kirchheim unter Teck?
Wiosną 1945 roku, w ramach operacji o kryptonimie „Krokus”, w lesie Hasenholz przygotowano trzy stanowiska startowe dla gotowych do lotu egzemplarzy Nattera. Wyrzutnie ustawiono w odległości około 120 metrów od siebie, tak by w razie ataku alianckich bombowców maszyny mogły wystartować niemal jednocześnie i przechwycić nadlatujące samoloty nad regionem Stuttgartu.
Do starcia jednak nie doszło – zamiast bombowców nadciągnęły alianckie oddziały pancerne. Załogi, widząc zbliżający się front lądowy, wysadziły swoje maszyny w powietrze i wycofały się. Żaden Natter nie wystartował tu bojowo ani razu.
Co zobaczysz na miejscu?
Wszystkie trzy stanowiska startowe zachowały się w dobrym stanie i są swobodnie dostępne – bez ogrodzeń, kas biletowych czy przewodników. To betonowe platformy i pozostałości konstrukcji wyrzutni, wtopione dziś w las, z widocznymi śladami prowizorycznego, wojennego charakteru budowy. Miejsce nie jest oznaczone dużą infrastrukturą turystyczną, dlatego warto przygotować się wcześniej – zabrać mapę lub aplikację z lokalizacją GPS poszczególnych stanowisk.
Jak dotrzeć?
Las Hasenholz leży w bezpośrednim sąsiedztwie Kirchheim unter Teck, miasta na wschód od Stuttgartu. Najwygodniej dotrzeć tu samochodem, zostawiając auto na skraju lasu i kontynuując pieszo lokalnymi ścieżkami leśnymi. To także dobry cel dla krótkiego spaceru lub wycieczki rowerowej dla osób zwiedzających okolice Kirchheim unter Teck.
Kiedy przyjechać?
Teren jest leśny i nieutwardzony, więc najlepiej wybrać się tu wiosną, latem lub wczesną jesienią, gdy ścieżki są suche i łatwo przejezdne. Warto zaplanować wizytę w ciągu dnia – miejsce nie jest oświetlone ani specjalnie oznakowane po zmroku.
Najczęstsze pytania
Czy da się zobaczyć oryginalny samolot Ba 349 Natter na miejscu? Nie – w Kirchheim unter Teck zachowały się wyłącznie stanowiska startowe (wyrzutnie), a nie sam samolot. Repliki maszyny można oglądać w muzeach, m.in. w kolekcjach lotniczych poza tym regionem.
Czy wstęp na teren jest płatny? Nie, stanowiska w lesie Hasenholz są ogólnodostępne i bezpłatne – nie ma tam kas ani punktu informacyjnego.
Czy miejsce jest oznakowane dla turystów? Oznakowanie jest skromne, dlatego zaleca się wcześniejsze sprawdzenie dokładnej lokalizacji stanowisk, np. za pomocą mapy z zaznaczonymi punktami.
Ile czasu zajmuje zwiedzanie? Spacer do wszystkich trzech stanowisk i z powrotem to zwykle około godziny, w zależności od tempa i wybranej trasy przez las.
W pobliżu
Zbieraj odznaki za odwiedzane miejsca
Pobierz NextOnTrip, odkrywaj nowe miejsca i odznaczaj swoje trasy.